• Home
  • /
  • Media
  • /
  • Czytasz tytuł i od razu komentujesz? Jesteś idiotą…
410367882_40d23f8735_z

Czytasz tytuł i od razu komentujesz? Jesteś idiotą…

Nagłówki wymyślane są po to aby przyciągać uwagę i nakręcić ruch na stronie. O tym jak należy interpretować niektóre wyrażenia w nich stosowane już pisałem. Walkę o kliknięcia stosowaną przez media można zrozumieć (w końcu od statystyk nierzadko zależą budżety medialne), tak komentowanie artykułu bez przeczytania go jest bardzo prostym testem na inteligencję. Szkoda, że oblać go  potrafi tylu – wydawałoby się dość ogarniętych – ludzi.

Jednym z najbardziej oczywistych przykładów, na który do dzisiaj ludzie się łapią jest artykuł z AszDziennika jeszcze za czasów gdy nie miał osobnej domeny. Tytuł artykułu brzmi „Biskupi: Karmienie piersią rozwija chorą fascynację nagością. Dzieci powinny mieć zasłonięte oczy”. Pomimo, że na samym dole znajduje się wcale niemały dopisek: „To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone” do dzisiaj zdarza się, że ktoś udostępnia tego newsa będąc święcie oburzonym na kościół. Co więcej – z samego tytułu powstały memy tworzone przez  śmieciowe portale typu Sok z Buraka (który zresztą świadomie niejednego fejka powtarza) i całość idzie w świat. Są kliknięcia, są komentarze  – wszystko się zgadza.

Źródło: Sok z Buraka

Źródło: Sok z Buraka

Drugi, podobny wychwyciła nie tak dawno „Nagroda Złotego Goebbelssa”. Dotyczy on fanatyków religijnych dążących do cenzurowania plakatu. Po kliknięciu dowiadujemy się, że sprawa nie dotyczy ani naszego kraju ani nawet dominującej w nim religii…

Żródło: NZG

Źródło: NZG

Tymczasem w komentarzach wiadomo kto jest winien… Rozumiem, że PiS i kler swoje za uszami mają i krytyka im się należy, ale obwinianie ich za decyzje ortodoksyjnych chasydów w Izraelu to wyższy poziom głupoty…

Przykłady można mnożyć w  nieskończoność, bo nagłówki wprowadzające w błąd są tworzone codziennie. Jak zawsze dodam, że dotyczy to wszystkich mediów, bo głupota bywa apolityczna… Część z nich zapewne powstaje nieświadomie, część jest ewidentnym elementem walki o kliknięcia i ruch. Sam się prawie ostatnio dałem złapać, gdy na NaTemat zobaczyłem nagłówek zapowiadający wywiad z Dorotą Warakomską, z którego wynikało: „W polityce liczą się kompetencje, a nie płeć? Oczywiście, dlatego zastąpmy mężczyzn kobietami!”. Wyglądało to na jeden z wielu przykładów dwójmyślenia i szukania fałszywej równości. Mimo, że świerzbiła mnie ręka by to wypomnieć, ale oczywiście doczytałem do samego końca, gdzie padły słowa – rzekomo jednoznaczne z tym co było w tytule. Jednakże wtręt w zdaniu:Tak, oczywiście, kompetencje się liczą – dlatego, jeśli kobiety są lepsze, to zastąpmy mężczyzn kobietami” całkowicie zmienia wydźwięk wypowiedzi, na taką pod którą mogę się podpisać.

Nagłówki mają za zadanie przyciągnąć uwagę, dlatego jeśli nie ma smaczku czy kontrowersji trzeba je wyciągnąć na siłę, a nawet sztucznie stworzyć. Dlatego zanim skomentujesz artykuł poświęć chociaż chwilę na jego przeczytanie. I tak już podbiłeś statystyki portalu, ale być może uchroni Cię to od zrobienia z siebie idioty…

No dobra, z tym idiotą lekko przesadziłem. Może jesteś jeszcze niewprawiony w poruszaniu się w internecie i trzeba Ci tylko pokazać jak działa, może poniosły Cię emocje, a może jesteś lekko naiwny. Zdarzyć się może każdemu (byle nie za często).  Mam jednak nadzieję, że do tego miejsca wpisu dotarłeś?

Autorem zdjęcia w nagłówku jest BookMama (cc)